Ujgurzy zabici podczas nalotu policji
Chińska policja zorganizowała dramatyczny nalot na mieszkanie zajmowane przez etniczną grupę Ujgurów w niespokojnym regionie Xinjiang. Hong Kong – Policja chińska użyła dymu, by zmusić pięciu Ujgurów znajdujących się we wnętrzu mieszkania w niespokojnym północno-zachodnim regionie Xinjiang do otworzenia drzwi, a następnie zastrzeliła ich. Jak podają oficjalne media za świadkiem zdarzenia, planowali oni „świętą wojnę”. ręceprecz odtybetu
Więcej
Walka, ale pokojowa
Młodzi Tybetańczycy utworzyli „Tybetański Kongres Młodych”. To największa organizacja pozarządowa, skupia 20 tys. osób. Jej celem jest pokojowa walka o wyzwolenie Tybetu, także przez podnoszenie tej kwestii na forum międzynarodowym. Działa od 1970 r., młodzi – niektórzy już niezbyt młodzi – nabrali więc doświadczenia i stworzyli strukturę, która wspiera też rząd: pomaga w edukacji, tworzy forum dyskusyjne, jest miejscem wymiany poglądów. ręceprecz odtybetu
Więcej
Tybet: symbol łamania praw człowieka
W 1950 r. armia komunistycznych Chin wkracza do Tybetu – państwa, którego początki sięgają VII wieku. Duchowy przywódca Tybetańczyków, 15-letni wówczas Tenzin Gyatso czyli XIV Dalajlama, zostaje zmuszony do objęcia także funkcji politycznej. Rok później podpisany zostaje „układ o pokojowym wyzwoleniu Tybetu” przez Chiny, co oznacza utratę niezależności kraju i w praktyce początek końca tybetańskiej kultury. ręceprecz odtybetu
Więcej
Uciekinierzy
Tachi ma 29 lat. Dwanaście lat temu wraz z grupą przyjaciół zdecydował się uciec z Tybetu. Przez miesiąc błądzili po górach. Śladem tej ucieczki są powyginane odmrożeniami palce, które Tachi stara się ukryć, gdy zapala papierosa. Nie chce za wiele mówić o ucieczce, to było dla niego koszmarne doświadczenie. Jako dziecko przeszedł polio i większość drogi przyjaciele nieśli go na prowizorycznych noszach. ręceprecz odtybetu
Więcej
Opowieść pana Dorjee
Sobotnie przedpołudnie. Siedzę przy drodze, prowadzącej do tybetańskiego domu spokojnej starości. Bajeczna panorama Himalajów, cisza. Drogą przechodzą staruszkowie, każdy przerzuca w dłoni koraliki modlitewne, niektórzy kręcą młynkami, usta cicho recytują mantry. Z pomarszczonych twarzy emanuje taki spokój, że sam uśmiecham się, a oni odpowiadają uśmiechem. ręceprecz odtybetu
Więcej




