Uciekinierzy
Tachi ma 29 lat. Dwanaście lat temu wraz z grupą przyjaciół zdecydował się uciec z Tybetu. Przez miesiąc błądzili po górach. Śladem tej ucieczki są powyginane odmrożeniami palce, które Tachi stara się ukryć, gdy zapala papierosa. Nie chce za wiele mówić o ucieczce, to było dla niego koszmarne doświadczenie. Jako dziecko przeszedł polio i większość drogi przyjaciele nieśli go na prowizorycznych noszach. ręceprecz odtybetu
Więcej
Opowieść pana Dorjee
Sobotnie przedpołudnie. Siedzę przy drodze, prowadzącej do tybetańskiego domu spokojnej starości. Bajeczna panorama Himalajów, cisza. Drogą przechodzą staruszkowie, każdy przerzuca w dłoni koraliki modlitewne, niektórzy kręcą młynkami, usta cicho recytują mantry. Z pomarszczonych twarzy emanuje taki spokój, że sam uśmiecham się, a oni odpowiadają uśmiechem. ręceprecz odtybetu
Więcej
Miasto uśmiechniętych żebraków
Artur Klimaszewski z Dharamsali (północne Indie). Kiedy w 1959 roku XIV Dalajlama, Tenzin Gyatso, podjął decyzję o ucieczce z okupowanego przez Chińczyków Tybetu, los jego oraz towarzyszących mu Tybetańczyków wydawał się niepewny. Dzisiaj, po z górą 40 latach, w Dharamsali u samych stóp Himalajów uchodźcy i ich potomkowie tworzą prężną społeczność, która walczy – choć bez przemocy – o wolność Tybetu oraz o utrzymanie tożsamości kulturowej narodu. ręceprecz odtybetu
Więcej
Pismo tybetańskie
Mistrz powiedział: Czyż nie daje to radości, gdy człowiek uczy się i czas swój ćwiczeniem w nauce wypełnia? Czyż nie sprawia to również radości, gdy wiedzę czerpać przybywają do niego przyjaciele z krain najdalszych? Czyż nie jest jednak prawdziwie szlachetnym ten, kto się nie smuci, choć się na nim ludzie nie poznali? ręceprecz odtybetu
Więcej
Edukacja w Tybecie
Z analizy oficjalnych statystyk wynika, że ponad 50 procent Tybetańczyków, którzy ukończyli piętnasty rok życia, jest analfabetami (przy krajowej średniej 11,6 procent). W niektórych regionach odsetek ten jest jeszcze wyższy. Władze ograniczają rolę języka tybetańskiego w systemie edukacyjnym; w 1997 roku ogłoszono, że tybetańskie dzieci będą się uczyć chińskiego już od pierwszej klasy. Rząd wyjaśnia, iż chce w ten sposób ułatwić Tybetańczykom rywalizację z chińskimi rówieśnikami, co na dłuższą metę umożliwi im zdobycie lepszego wykształcenia i pracy. ręceprecz odtybetu
Więcej




