Tybet jak Las Vegas
Chińska ofensywa w Tybecie oznacza dziś czynne całą dobę kawiarnie internetowe, centra handlowe przy historycznym Pałacu Potala, niezależne galerie z obrazami, na których Budda walczy w "Guernice" Picassa. Według słów Dalajlamy Chiny zintensyfikowały w Tybecie "demograficzną agresję" w lipcu 2006 r., otwierając szybką kolej Lhasa - Pekin. Do stolicy Tybetu codziennie może przyjeżdżać 6 tys. Chińczyków. Lhasa zmieniła się z tradycyjnego spokojnego miasta, którym była jeszcze w połowie lat 80. ręceprecz odtybetu
Więcej
Kolej tybetańska
Linia kolejowa Qinghai-Tibet łącząca chińskie miasto Xining w prowincji Qinghai, z tybetańską Lhasą - stolicą Tybetańskiego Regionu Autonomicznego. Część linii z Golmud została otwarta 1 lipca 2006 roku. Jest to najwyżej położony szlak kolejowy na świecie. Na szlaku tym znajduje się 30 stacji kolejowych, a jego długość wynosi 1 895 km i biegnie m.in. przez przełęcz Tanggula na wysokości 5072 m n.p.m. ręceprecz odtybetu
Więcej
Ladakh albo Mały Tybet: w krainie mnichów i kupców
Z pierwszej podróży do Ladakhu, dawnego buddyjskiego królestwa w zachodnich Himalajach (dziś w granicach indyjskiego stanu Dżammu i Kaszmir), wróciłam przekonana, że znalazłam moją prywatną Shangri La. Ladakh, zwany często Małym Tybetem, zawładnął moim sercem do tego stopnia, że podczas kolejnych podróży w Himalaje nigdy nie miałam czasu na Mount Everest. ręceprecz odtybetu
Więcej
Tradycyjna kultura Tybetu
W Tybecie na znajdującym się na najwyższym na świecie Wzniesieniu Tybetańskim, naród tybetański stworzył wybitną kulturę. Ich wytworami są między innymi, sztuka ręczna, medycyna, literatura i malarstwo. Dziś kiedy Tybet coraz bardziej zmierza ku nowoczesnemu społeczeństwu, jakie jest w nim miejsce tradycyjnej kultury? ręceprecz odtybetu
Więcej
Lhasa - barwy i dźwięki Tybetu
Lhasa to miejsce wyjątkowe na mapie Azji - miasto oddzielone od reszty świata potężnymi górami w środku olbrzymiego płaskowyżu stanowi centrum życia Tybetańczyków. Tu można w pełni obserwować ich życie, podziwiać potężne pałace i świątynie, odkrywać kolejne małe klasztory i świątyńki, słuchać modlitw mnichów i pielgrzymów, odwzajemniać uśmiechy niezwykle ubranych i ozdobionych biżuterią ludzi. Nic zatem dziwnego, że stało się ono celem kolejnego etapu podróży Iwony i Jurka Maronowskich, którzy dotarli tu drogą lotniczą z Chengdu, podziwiając podczas dwugodzinnego lotu niezwykłe górskie krajobrazy "Dachu Świata". ręceprecz odtybetu
Więcej




