Ręceprecz odTybetu


Witamy w serwisie ręceprecz odtybetu
RęcePrecz odTybetu » Polska solidarna z Tybetem

Artykuł



Polska solidarna z Tybetem

źródło: wyborcza.pl, fot: Saurabh Das AP
2008-06-23, dodane przez ręceprecz odtybetu
Kategoria: [ Polska ] [ Protest Pekin 2008 ] [ Dalajlama ] [ ręceprecz odtybetu ]

 Czy kupując koszulkę, sprawdzasz, czy ma napis "Made in China"? Nawet jeśli nie, to założę się, że w ciągu ostatnich kilku tygodni zrobiło to więcej Polaków niż w ciągu ostatnich kilku lat.

Codziennie docierają do nas informacje o gestach solidarności Polaków z pacyfikowanymi Tybetańczykami, którzy przed olimpiadą w Pekinie postanowili przypomnieć światu o trwającej od 60 lat chińskiej okupacji.

Może nawet bardziej niż zorganizowane akcje do naszych serc trafiają gesty zwykłych ludzi. Jak ten opisany w czwartek przez Adama Wajraka - jego 26-letni kolega rezygnuje z planowanej od lat "podróży życia" do Chin, "bo wkurzył się" tym, co dzieje się w Tybecie. Albo historia opowiedziana mi przez redakcyjną koleżankę - jej 10-letnia bratanica Ula, chwaląc się nową zabawką, podkreśliła, że "nie jest z Chin".

Na stronie tybet2008.pl już prawie 70 tys. internautów podpisało apel do premiera o poparcie powołania międzynarodowej misji obserwacyjnej w Tybecie.

Przeciw wojnie w Iraku, w której brały udział polskie wojska, czynnie demonstrowało kilkaset osób. Trudno było sobie wyobrazić, że sprawa odległego Tybetu wywoła aż taki odzew. Co więcej, zainteresowanie Polaków zachęciło polityków do odważnych deklaracji. Być może dlatego, że rządzący dziś Polską sami działali w opozycji walczącej z totalitarnym reżimem. I wciąż pamiętają, jak ważne były dla nich gesty wsparcia z Zachodu.

Kilka dni po rozpoczęciu pacyfikacji Tybetu w awangardzie światowych polityków znalazł się Donald Tusk. Odpowiadając na pytanie "Gazety", już 18 marca zadeklarował, jak ważne jest dla niego poszanowanie praw Tybetańczyków do kultury, tradycji i autonomii. I zapowiedział, że jeśli polityka chińskich władz się nie zmieni, przedstawiciele rządu nie pojadą na igrzyska do Pekinu.

Cieszyć może też postawa szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który choć nie chce narażać się organizatorom igrzysk, zapowiada, że PKOl nie będzie wyciągał sankcji wobec polskich sportowców manifestujących poparcie dla Tybetu i sprzeciw wobec łamania praw człowieka w Chinach.

Skąd bierze się solidarność z Tybetańczykami? Polacy świetnie rozumieją, co czują mieszkańcy okupowanego przez Chiny kraju, bo sami przez lata doświadczali rozbiorów i okupacji. I dobrze wiedzą, co znaczy marzenie o niepodległości.

Kiedy myślimy o Tybecie, nieodmiennie przypomina nam się Dalajlama. Duchowy przywódca Tybetańczyków, mimo tragicznych doświadczeń, zawsze spokojny i uśmiechnięty. Mimo religijnych różnic - przyjaciel Jana Pawła II.

Wielu z nas wzruszało się takimi filmami jak "Kundun" czy "Siedem lat w Tybecie", które przedstawiały pokojowe życie buddyjskich mnichów w brutalny sposób zburzone przez atak komunistycznych Chin.

Bardzo ważne, że o sytuacji w Tybecie dużo mówią media. "Tygodnik Powszechny" zaapelował, by nasi sportowcy mieli na koszulkach logo "Solidarności". "Gazeta" dodaje dziś do "Dużego Formatu" tybetańską flagę.

Gesty solidarności z Tybetańczykami przypominają mi to, co działo się trzy lata temu w czasie "pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie. Wtedy przypinaliśmy do ubrań pomarańczowe wstążki, przed ambasadą Ukrainy w Warszawie odbywały się demonstracje. Z Tybetem jest podobnie. Zresztą akcja solidarności z Tybetem też ma pomarańczowy kolor - jak szaty buddyjskich mnichów.

Najwyższy czas wyjąć z szuflad pomarańczowe wstążeczki. I niech wszyscy wykrzyczą: Ręceprecz odTybetu

Źródło: Gazeta Wyborcza

ręceprecz odtybetu



Szukaj




 

Reklama



2008 Copyright by RęcePrecz odTybetu