Ręceprecz odTybetu


Witamy w serwisie ręceprecz odtybetu
RęcePrecz odTybetu » Tybet w 2006 roku - Rekomendacje

Artykuł



Tybet w 2006 roku - Rekomendacje

źródło: tybetwatch.blox.pl
2008-07-07, dodane przez ręceprecz odtybetu
Kategoria: [ Chiny ] [ Przemoc ] [ Społeczeństwo ] [ Olimpiada Pekin 2008 ] [ Internet ]

Kwestie dotyczące praw człowieka, rządów prawa, Tybetu i Turkiestanu Wschodniego powinny być poruszane przy okazji wszelkich kontaktów z chińskimi przywódcami i dyplomatami. Choć po niefortunnych decyzjach państw zachodnich, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec, które konkurują o dostęp do chińskiego rynku, nie ma właściwie żadnej szansy na powrót do instytucjonalnego mechanizmu łączącego przestrzeganie praw człowieka z innymi płaszczyznami stosunków dwustronnych, a zwłaszcza z wymianą gospodarczą, władze ChRL powinny mieć poczucie, że poszanowanie praw człowieka jest dla społeczności międzynarodowej kwestią pierwszoplanową, a nie daniną, jaką zachodni politycy niechętnie składają opinii publicznej i mediom. Całkowite przemilczenie problemu naruszeń praw człowieka podczas wizyty prezydenta Hu Jintao w Polsce było najgorszym sygnałem, jaki można dać tak władzom, jak prześladowanym w Chinach.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych Pekin skutecznie zabiega o odejście od „postawy konfrontacyjnej", czyli publicznego krytykowania go na arenie międzynarodowej, na rzecz pozwalającego na zachowanie twarzy, prowadzonego w zaciszu gabinetów „dialogu dwustronnego" na temat praw człowieka. Pogorszenie sytuacji w dziedzinie przestrzegania owych praw w Chinach i Tybecie stawia pod znakiem zapytania skuteczność takich rozmów. Parlament brytyjski uznał je za jałowe i wezwał rząd do przyjęcia bardziej stanowczej postawy. Podobne stanowisko zajął Parlament Europejski, który w lipcu 2000 roku zaapelował do państw członkowskich o uznanie tybetańskiego rządu emigracyjnego, jeśli w ciągu trzech lat Chiny nie podpiszą porozumienia z Dharamsalą „w sprawie nowego statusu Tybetu".

W grudniu 2005 roku Parlament Europejski przyjął kolejną rezolucję, potępiającą ChRL za nową falę kampanii „edukacji patriotycznej" w Tybecie i aresztowania w Drepungu. Identyczne stanowisko zajęła Komisja Europejska, która wezwała Pekin do kontynuowania dialogu z przedstawicielami Dalajlamy, podkreślając, że problem Tybetu jest jednym z priorytetów w stosunkach między Unią Europejską a Chinami.

Chińscy dygnitarze wydają się wierzyć, że poszanowanie praw człowieka - zwłaszcza praw politycznych, religijnych i praw mniejszości - musi osłabiać i destabilizować państwo. Polska i państwa Europy Środkowej dysponują ogromnym atutem procesu transformacji, pozwalającym dowieść, że jest dokładnie odwrotnie. To właśnie powinno być przesłaniem polskich dyplomatów i polityków dla ich chińskich partnerów. Możemy w ten sposób nie tylko spłacić dług, jaki Polska zaciągnęła u tych, którzy udzielali jej pomocy i wsparcia od rozbiorów po stan wojenny, ale i zyskać sympatię międzynarodowej opinii publicznej.

Państwa zachodnie stosują dwie metody: poruszają problem Tybetu podczas wszelkich kontaktów dwustronnych - zwłaszcza na najwyższych szczeblach - oraz prowadzą „wyspecjalizowany" dialog z ChRL na temat praw człowieka. Obie te płaszczyzny są przed Polską otwarte i należy z nich konsekwentnie korzystać. Płaszczyzna trzecia - to instytucje międzynarodowe, np. Komisja Praw Człowieka ONZ, gdzie stanowisko RP powinno być niezwykle pryncypialne i stanowcze, tak ze względów historycznych, jak czysto pragmatycznych. Wymiana handlowa z ChRL przynosi nam przede wszystkim szybko rosnący deficyt (przekraczający już dwa miliardy dolarów) i niszczy miejsca pracy, podczas gdy sympatia zachodnich mediów jest dla nas nie do przecenienia. Warto przy tym zauważyć, że według sondażu opublikowanego przez Rzeczpospolitą 75 procent Polaków nie chce „utrzymywania [nawet] korzystnych umów gospodarczych z państwami nie przestrzegającymi praw człowieka".

Co więcej, krytykowanie Pekinu na arenie międzynarodowej nie pociąga za sobą żadnych mitycznych „sankcji". Po wniesieniu przez Danię projektu „chińskiej" rezolucji w Genewie stosunki tego kraju z ChRL zyskały nową dynamikę. W 2002 roku poseł koalicji rządzącej stwierdził na forum Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP, że zaangażowanie Polski w „prawa człowieka" w Chinach zaszkodziło naszym kontaktom handlowym z Pekinem. Wynegocjowane przez Polaków kontrakty mieli „za karę" dostać Czesi. Wydaje się to bardzo ciekawe, zważywszy, że prezydent Vaclav Havel był niewątpliwie najbardziej zaangażowanym w sprawę Tybetu światowym przywódcą.

Tybetańczycy i liczne organizacje pozarządowe od kilku lat zabiegają o mianowanie Specjalnego Przedstawiciela Unii Europejskiej, który zajmowałby się sprawami Tybetu i pełnił podobną rolę jak Specjalny Sprawozdawca, powołany w tym celu przez administrację amerykańską w 1997 roku. Rząd RP powinien poprzeć tę inicjatywę, by zjednoczona Europa mogła skuteczniej promować dialog między Pekinem a Dharamsalą.

Jeśli idzie o rozmaite seminaria i wymiany, należy wykazywać szczególną ostrożność i wstrzemięźliwość w sprawie wizytowania chińskich zakładów karnych, zwłaszcza w Tybecie. Nie ulega wątpliwości, że takie wizyty nie tylko nie przynoszą żadnych korzyści, ale bywają bardzo niebezpieczne dla więźniów, którym, jak uczy doświadczenie, zagraniczni dyplomaci, ich rządy i organizacje międzynarodowe nie są w stanie zapewnić choćby symbolicznej ochrony.

Trzeba też stanowczo podkreślić, że dialog i konferencje są tylko narzędziami i w żadnym razie nie mogą oznaczać konieczności rezygnowania z innych instrumentów i mechanizmów - takich jak nowa Rada Praw Człowieka ONZ, którą zastąpiono skompromitowaną, w dużym stopniu za sprawą polityki ChRL, Komisję z Genewy. Egzekucja Lobsanga Dhondupa, komentarze chińskiego MSZ w sprawie mordu na tybetańskich uchodźcach czy kwestia aktualnych zdjęć Panczenlamy, które w sierpniu 2001 roku obiecał delegacji polskiego parlamentu jeden z najwyższych dygnitarzy tybetańskich i których do tej pory nie przekazano Sejmowi RP, najlepiej pokazują, jak Chiny traktują zobowiązania międzynarodowe i kontakty „dwustronne". źródło: sft.org.pl


Warszawa 2006
Helsińska Fundacja Praw Człowieka

ręceprecz odtybetu



Szukaj




 

Polecamy



2008 Copyright by RęcePrecz odTybetu