Pismo tybetańskie
Mistrz powiedział: Czyż nie daje to radości, gdy człowiek uczy się i czas swój ćwiczeniem w nauce wypełnia? Czyż nie sprawia to również radości, gdy wiedzę czerpać przybywają do niego przyjaciele z krain najdalszych? Czyż nie jest jednak prawdziwie szlachetnym ten, kto się nie smuci, choć się na nim ludzie nie poznali?
Pismo tybetańskie wywodzi się od starożytnego pisma Brahmi, z czego wynika jego podobieństwo do pism używanych w Indiach. Alfabet a właściwie sylabariusz tybetański liczy 30 znaków. Sylaby alfabetu tybetańskiego ułożone są w następującej tradycyjnej kolejności.
Apostrofem ' oznaczone są spółgłoski przydechowe, wymawiane podobnie jak w polskich słowach pchać i tchórz. Wymowa "ż" i "sz" zależy od dialektu i zmienia się odpowiednio od "ż" do "ź" i od "sz" do "ś". Połączenie "ng" oznacza "n" tylnojęzykowe, podobnie jak w języku angielskim.
Znak `a, zwany `a-cz'ung, służył zasadniczo do dwóch celów: (1) Zaznaczanie wokalizacji "a" po zbitce spółgłosek (np. dga`) w sytuacji gdy brak `a-cz'ungu pozwalał na odczytanie słowa z wokalizacją "a" między spółgłoskami (np. dag). (2) Zaznaczenie długich samogłosek w słowach transkrybowanych z sanskrytu.
Samogłoski i, u, e, o zapisuje się przy pomocy znaków diakrytycznych, umieszczanych powyżej lub poniżej właściwego znaku.
W piśmie tybetańskim występowały też ligatury, czyli połączenia dwóch znaków.
Alfabet tybetański używany jest także do zapisu słów sanskryckich. Dlatego wprowadzono dodatkowe znaki na oznaczenie liter sanskryckich, nie występujących w języku tybetańskim.
Spółgłoski szczytowe t, t', d, n, s wymawiane są jak odpowiednie zębowe opierając koniec języka wysoko o podniebienie. M (anusvara) nadaje nosowe brzmienie samogłosce, nad którą jest umieszczony, H (visarga) brzmi podobnie jak polskie "h" z lekkim powtórzeniem poprzedzającej samogłoski. Samogłoski a, i, u są długimi samogłoskami, w dwugłoskach ai i au występuje długie a.
Korzystając z wyżej podanych informacji możemy teraz podjąć próbę przeczytania tekstu dobrze znanej mantry. Występująca w tekście kropka po prawej stronie znaków (tyb. c'eg) oddziela sylaby, pionowa kreska z prawej strony jest znakiem kończącym zdanie. Widzimy tam też znaki służące do zapisu liter sanskryckich.
Mantra napisana jest więc w sanskrycie i czyta się ją w tym języku w sposób następujący: OM MANI PADME HUM. Tybetańczycy wymawiają ją jako OM MANI PEME HUNG. Mantrę można przetłumaczyć na język polski jako "Klejnot w lotosie". źródło: meijieke.blogspot.com/

