Ręceprecz odTybetu


Witamy w serwisie ręceprecz odtybetu
RęcePrecz odTybetu » Walka, ale pokojowa

Artykuł



Walka, ale pokojowa

źródło: szczecin.pl
2008-07-11, dodane przez ręceprecz odtybetu
Kategoria: [ Chiny ] [ Przemoc ] [ Incydenty ] [ Społeczeństwo ] [ Zwyczaje ]

 Młodzi Tybetańczycy utworzyli „Tybetański Kongres Młodych”. To największa organizacja pozarządowa, skupia 20 tys. osób. Jej celem jest pokojowa walka o wyzwolenie Tybetu, także przez podnoszenie tej kwestii na forum międzynarodowym. Działa od 1970 r., młodzi – niektórzy już niezbyt młodzi – nabrali więc doświadczenia i stworzyli strukturę, która wspiera też rząd: pomaga w edukacji, tworzy forum dyskusyjne, jest miejscem wymiany poglądów.
Co znaczy: być młodym? „Członkiem może zostać każdy od 14. roku życia, górnej granicy nie ma. Mówimy: póki nie tracisz nadziei, jesteś młody” – tłumaczy Tigme, który kieruje działem komputerowym. Zastaję go przy tworzeniu strony internetowej Kongresu. Tigme nie ma wątpliwości, że pokojowa strategia Dalajlamy jest słuszna. Ale przyznaje, że czasem na forum dyskusyjnym pojawiają się głosy, postulujące podjęcie walki zbrojnej. „Rozumiem taką postawę – mówi Tigme. – Corocznie musimy przejść ponowną rejestrację jako uchodźcy. To upokarzające. Ale buddyzm uczy poszanowania każdego życia. Dlatego nie ma mowy o zbrojnej walce o Tybet”.
Naprzeciw siedziby Kongresu grupa uczniów wypełnia podanie o paszport, wydawany przez tybetański rząd. Przygryzając języki, starannie wypełniają stosy formularzy. Inna grupa wychodzi z urzędu. Pokazują z dumą niebieski dokument z godłem Tybetu. Kraju, do którego nie będą mogli wrócić przez wiele lat.
Jeśli w ogóle.

Artur Klimaszewski  z Dharamsali (północne Indie), źródło: tygodnik.com.pl

ręceprecz odtybetu



Szukaj




 

Reklama



2008 Copyright by RęcePrecz odTybetu