Ujgurzy zabici podczas nalotu policji
Chińska policja zorganizowała dramatyczny nalot na mieszkanie zajmowane przez etniczną grupę Ujgurów w niespokojnym regionie Xinjiang.
Hong Kong – Policja chińska użyła dymu, by zmusić pięciu Ujgurów znajdujących się we wnętrzu mieszkania w niespokojnym północno-zachodnim regionie Xinjiang do otworzenia drzwi, a następnie zastrzeliła ich. Jak podają oficjalne media za świadkiem zdarzenia, planowali oni „świętą wojnę”.
„Wrzucili bombę dymną do mieszkania. Następnie policja weszła do mieszkania i wówczas jeden policjant został raniony przez jednego z Ujgurów”, jak poinformował sąsiad i świadek zdarzenia.
„Po tym ataku na policjanta policja otworzyła ogień. Pięciu Ujgurów zmarło. W tym czasie w mieszkaniu przebywały również kobiety. Wszyscy z Ujgurów byli młodzi,” powiedział mężczyzna, który prosił, by się do niego zwracać Duan.
„Posiadali jedynie noże”, mówił o Ujgurach, „W tej chwili sytuacja w sąsiedztwie jest w miarę spokojna i ustabilizowana. Policja powiedziała nam, że byli oni terrorystami.”
We wtorek 8 lipca policja w stolicy regionu Xinjiang, Urumczi, zrobiła nalot na mieszkanie, w którym ukrywało się 15 Ujgurów – odrębnej mniejszości muzułmańskiej – jak poinformowała oficjalna agencja informacyjna Xinhua. Według informacji podanych przez tę agencję, wybiegli oni trzymając noże i krzycząc „ofiara dla Allaha”.
Policja otworzyła ogień zabijając pięciu i raniąc dwóch, donosi Xinhua. Zdarzenie to miało miejsce zaledwie na kilka tygodni przed otwarciem Igrzysk Olimpijskich, z okazji których wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.
„Ranni zostali umieszczeni w szpitalu, zaś pozostałe dziewięć osób aresztowano”, agencja cytuje słowa oficera policji. „Podejrzani przyznali, że przeszli szkolenie dotyczące podjęcia „świętej wojny”. Ich celem było zabicie Hanów, najliczniejszej grupy etnicznej zamieszkującej Chiny, których uważają oni za heretyków, oraz założenie własnego państwa.” podaje agencja.
„Akcje terrorystyczne”
Ujgurski oficer policji, z którym rozmawialiśmy telefonicznie, powiedział jedynie, że nalot był „związany z akcjami terrorystycznymi”. Poinformował, że nie wie gdzie przetrzymywanych jest dziewięciu aresztowanych i dwóch rannych Ujgurów.
Inny sąsiad, który prosił, by zwracać się do niego Li, potwierdził śmierć pięciu osób w wyniku strzelaniny, ale bagatelizował jej znaczenie. „To był zwykły przypadek rozboju. Nie przesadzajmy,” powiedział dodając, że uważa, iż użycie broni było uzasadnione.
Jeszcze inny sąsiad opisał okolicę jako spokojną, w której populacja Ujgurów stanowi około 30 procent wszystkich zamieszkujących budynek. „Otoczenie jest w miarę porządne.” powiedział dodając, że nigdy nie był świadkiem jakichkolwiek napięć między Chińczykami Han a Ujgurami.
Oficer policji poinformował również, że policja regionu Xinjiang zwiększyła w ostatnim czasie własne środki bezpieczeństwa. „Baliśmy się nawet zrobić sobie krótką przerwę w pracy” powiedział. Zapytany czy istniała groźba odwetu odpowiedział „Tak.”
Oficer na służbie w Biurze Bezpieczeństwa Publicznego regionu Xinjiang zaprzeczył jakoby posiadał jakąkolwiek wiedzę na temat tego wydarzenia.
„Nie mogę rozmawiać o tym”, powiedział oficer, „Nic nie wiem na ten temat”, a następnie odwiesił słuchawkę.
Długa historia
Dilxat Raxit, przebywający na uchodźstwie rzecznik Światowego Kongresu Ujgurów (World Uyghur Congress), ostro skrytykował strzelaninę.
„Strzelanie i zabijanie stało się nową metodą tłumienia Ujgurów w Chinach. Wzywamy Organizację Narodów Zjednoczonych, by wysłała międzynarodowych prawników oraz wsparła prawnie Ujgurów przebywających w areszcie, tak by prawda ujrzała światło dzienne,” powiedział.
Ujgurzy, podobnie jak Tybetańczycy, mają za sobą długą historię rządów twardej ręki za czasów Pekinu, które czasami kończyły się wybuchami przemocy.
Jednak Ujgurzy przebywający na uchodźstwie przeczą istnieniu zorganizowanej kampanii terrorystycznej i twierdzą, że zarejestrowane przypadki zostały sfabrykowane oraz wyolbrzymione celem zabezpieczenia międzynarodowego wsparcia dla akcji.
W marcu władze chińskie poinformowały o złamaniu i aresztowaniu członków grupy, która groziła sabotażem Igrzysk w Pekinie.
Chiny prowadziły przez ostatnią dekadę kampanię przeciwko, jak twierdzą władze, separatystom i ekstremistom islamskim, których celem jest ustanowienie niepodległego państwa w Ujgurskim Regionie Autonomicznym Xinjiang graniczącym z Afganistanem, Pakistanem, Tadżykistanem, Kirgistanem, Kazachstanem, Rosją oraz Mongolią.
Po atakach na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 Pekin reprezentuje stanowisko, zgodnie z którym grupy ujgurskie posiadają związki z Al-kaidą, zaś jedna z owych grup, mianowicie Wschodnio-Turkistański Ruch Islamski (East Turkestan Islamic Movement – ETIM), stanowiła „główny element siatki terrorystycznej dowodzonej przez Osamę bin Ladena”. ETIM zaprzeczył tym oskarżeniom.
Tłum. JB, źródło: www.rfa.org

